Strona główna

Złość!!!


Jestem wkurwiona!!! A tak naprawde to po prostu powinnam być smutna. Jednak, jak to mówi mądra książka od psychologii, złość jest jakąś metodą radzenia sobie ze smutkiem (lub stresem). Ogólnie chodzi o to, że gdy za dużo rzeczy wali ci się na głowę, to automatycznie robisz coś aby o tym nie myśleć, odreagowujesz. Dlatego, kiedy dzieje się coś, co nas przerasta zaczynamy wrzeszczeć na ludzi bez powodu (zawsze jakiś powód się znajdzie), kopiemy w stojącą obok szafkę, włączamy muzyke na fulla, oglądamy durne filmy w telewizji, kiwamy się bez sensu na krześle albo piszemy takie durne notki jak ta. Wszystko po to żeby nie myśleć! Kiedy już jako tako oswoimy się z całym czekającym na nas gównianym światem, to zaczynamy kombinować jak wybrnąć ze wszystkich problemów. Ja na przykład po napisaniu tylu głupot, zakonczonym wrzeszczeniu na kota, bo za głośno miałczał (nie było żadnego człowieka oprucz mnie w domu) i zbluzgania kosza na śmieci, bo nie było w nim torby, akurat wtedy, kiedy chciałam wyrzucić chusteczkę. Czuję się odrobinę lepiej i jestem w stanie włączyć muzykę bez uprzedniego zniszczenia jej odtwarzacza. Właśnie zaczynam poważnie rozważać przecięcie sobie żył (choć wiem, że tego nie zrobię, bo jeszcze nie byłam w Afryce ani w Irlandii), po czym dochodzę do wniosku, że lepiej byłoby pozabijac tych wszystkich, których nienawidzę. Na nieszczęście połowę tej grupy stanowią ci, których jednocześnie kocham :( Tak więc odrzucam opcję masowego mordu i wracam do punktu wyjścia, bo nie wiem co robić. Przynajmniej czuję się trochę lepiej...

Jeśli jest ktoś zainteresowany tym jak się zakonczyła afera narkotykowa to streszczę to w tej notce, bo jakos mi wena odeszła, żeby to napisać w porządny sposób. Tak więc, Anja i Dosis postanowiły przeprowadzic poważną rozmowę ze swoimi byłymi. I choć nie powinny się do tego wtrącać (jak tak sie nimi przejmują to po co z nimi zrywały???), zapytały ich idiotki w prost czy palą trawę. Chłopacy zrobili wielki oczy i zapytali skąd im to do głowy przyszło. Na co one bez zająknięcia stwierdziły, że Lenka i Mille im tak powiedziały. Chłopcy się wkurwili i opierdolili L i M za to, że o nich głupoty rozpowiadają. Najbardziej zabolało to wówczas Lankę, bo Qfel , choć i tak mówił łagodniej niż Anus, to powiedział, że stracił do niej (Leny) zufanie. Ona to oczywiście bardzo przeżyła (jednak dzisiaj juz ich kontakt wrocił do stanu sprzed afery:):)). W jażdym razie wina spadła jak to zwykle bywa na najmniej winnego...
city-of-angels 2005-01-17 15:04:35
skomentuj (7)